Byłem na finałach PLK. Jak świętował Mistrz Polski?
Film powstał dzięki uprzejmości klubu Polski Cukier Toruń oraz klubu TKM Włocławek. Podziękowania również dla UM Włocławek za zaproszenie.

Byłem na finałach PLK. Jak świętował Mistrz Polski?
Film powstał dzięki uprzejmości klubu Polski Cukier Toruń oraz klubu TKM Włocławek. Podziękowania również dla UM Włocławek za zaproszenie.
Cieszę się ze zwycięstwa Raptors. To był magiczny postseason w ich wykonaniu. Wątpiłem w nich w finale konferencji, głównie ze względu na kiepską dyspozycję ławki we wcześniejszych rundach. Kawhi to 100% miłość zawsze, ale reszta?
Bucks jednak uklękli, bo reszta dinozaurów zaczęła grać. Siakam klasa. Lowry wskoczył na wyższy poziom. Vanvleet, Gasol, Ibaka zrobili swoje. Raptors zaczęli wyglądać jak prawdziwa Drużyna, a nie jak Cavs z zeszłego sezonu.
W wielkim finale to jednak zupełnie inna baja.
Kontuzje to najważniejszy zawodnik w playoffach i jak pokazują przypadki z przeszłości, ciężko jest wygrać jeśli masz ogromnego pecha. Problemy z Looneyem czy Iguodalą. DMC powracający po niemalże dwóch miesiącach absencji. Powrót Duranta na boisko był ryzykiem, na który Kevin się zgodził. Sytuacja z Klayem to najzwyklejszy pech.
Nie rzucam cienia na zwycięstwo Raptors, bo grali wybitnie. Zasłużyli na misia w stu procentach. Po jednej bezwzględnej wymianie i sezonie Leonarda mało kto spodziewał się takiego scenariusza. Tzn. na pewno znajdą się tacy, którzy cały sezon siedzieli cicho i teraz krzyczą „wiedziałem od początku”, no ale hej, nikt Was nie lubi :*.
Nie cieszy mnie z kolei porażka Warriors w takiej formie. Fani GSW tłumaczą się kontuzjami, co jest zrozumiałe. Ich przeciwnicy piszą „hehe to się nazywa karma” i przypominają sytuacje, gdy Warriors wygrywali z LeBronem, gdy ten miał połamanego Kevina Love i Kyrie Irvinga na ławce.
Skoro odbieracie Warriors mistrzostwo za wygrywanie z połamanymi Cavs, nie gloryfikujcie mistrzostwa Raptors, skoro wiecie, że to wina kontuzji Golden State. To dokładnie taka sama sytuacja.
Nie wiem, czy Warriors by to wygrali, gdyby byli zdrowsi. Na pewno tak obstawiałem przed rozpoczęciem serii. Ale luz, I’m not mad. Wolę celebrować zwycięstwo Raptors niż cieszyć się z przegranej Warriors.
Gdy w zeszłym tygodniu na zaproszenie Włocławka przygotowałem materiał z trzeciego meczu finałówEnerga Basket Liga nie sądziłem, że wszystko się tak szybko potoczy.
Film trafił już do 25 tysięcy osób, otrzymałem setki reakcji i komentarzy, a także pozytywnych prywatnych wiadomości od osób ze środowiska. Z tego co widzę, była to świetna promocja nie tylko dla klubu, ale dla samych finałów PLK.
W niedzielę byłem już w trasie na mecz nr4, ponieważ Polski Cukier Toruń również docenił moją działalność na rzecz polskiej koszykówki. Dziękuję przeogromnie za zaproszenie!
Toruń i Włocławek – dwa różne miasta, odmienne hale, inni kibice, ale wiecie co? Było równie głośno. Emocje na szczycie, świetna organizacja, KLIMAT. Sam mecz miewał gorsze momenty, było sporo strat i cegieł, ale gdy panowie wchodzili na wyższy poziom skupienia, wyglądało to naprawdę dobrze. Co najważniejsze, było to bardzo wyrównane spotkanie. Nie ma nic ważniejszego niż emocje pod koniec ;).
Cieszyłem się, że Polski Cukier to wygrał. Cieszyłem, bo obstawiałem zwycięstwo Anwilu w meczu nr6 u siebie. „GAME 7” to najlepsze, co może spotkać fana koszykówki i wiedziałem, że jeśli do niego dojdzie, to się na nim pojawię. Dziękuję Wam, bogowie koszykówki. W piątek widzimy się w Toruniu. I nie, nie kibicuję żadnej z drużyn. Jestem fanem koszykówki. Niech wygra lepszy, będę się jarał każdą ładną akcją.
Bardzo mi miło za sposób, w jaki zostałem przywitany w Toruniu. Przygotowywanie materiałów na jutubka dla kilkudziesięciu tysięcy odbiorców to jedno, ale zderzenie się z tym na żywo to już inna baja. Ręka mnie boli od liczby zbitych piątek.
No to zbiję jeszcze jedną – dla wszystkich, dzięki którym miałem możliwość tam być <3.
Finały PLK to ogromne emocje. Polskie NBA? Zobaczcie, jak to wyglądało we Włocławku.
Podziękowania dla TKM Włocławek oraz Anwil Włocławek za zaproszenie na mecz.
Wielki props dla Toronto i wielki props za finał inny niż Warriors vs Cavs. Co dalej?