Gdy w zeszłym tygodniu na zaproszenie Włocławka przygotowałem materiał z trzeciego meczu finałówEnerga Basket Liga nie sądziłem, że wszystko się tak szybko potoczy.
Film trafił już do 25 tysięcy osób, otrzymałem setki reakcji i komentarzy, a także pozytywnych prywatnych wiadomości od osób ze środowiska. Z tego co widzę, była to świetna promocja nie tylko dla klubu, ale dla samych finałów PLK.
W niedzielę byłem już w trasie na mecz nr4, ponieważ Polski Cukier Toruń również docenił moją działalność na rzecz polskiej koszykówki. Dziękuję przeogromnie za zaproszenie!
Toruń i Włocławek – dwa różne miasta, odmienne hale, inni kibice, ale wiecie co? Było równie głośno. Emocje na szczycie, świetna organizacja, KLIMAT. Sam mecz miewał gorsze momenty, było sporo strat i cegieł, ale gdy panowie wchodzili na wyższy poziom skupienia, wyglądało to naprawdę dobrze. Co najważniejsze, było to bardzo wyrównane spotkanie. Nie ma nic ważniejszego niż emocje pod koniec ;).
Cieszyłem się, że Polski Cukier to wygrał. Cieszyłem, bo obstawiałem zwycięstwo Anwilu w meczu nr6 u siebie. „GAME 7” to najlepsze, co może spotkać fana koszykówki i wiedziałem, że jeśli do niego dojdzie, to się na nim pojawię. Dziękuję Wam, bogowie koszykówki. W piątek widzimy się w Toruniu. I nie, nie kibicuję żadnej z drużyn. Jestem fanem koszykówki. Niech wygra lepszy, będę się jarał każdą ładną akcją.
Bardzo mi miło za sposób, w jaki zostałem przywitany w Toruniu. Przygotowywanie materiałów na jutubka dla kilkudziesięciu tysięcy odbiorców to jedno, ale zderzenie się z tym na żywo to już inna baja. Ręka mnie boli od liczby zbitych piątek.
No to zbiję jeszcze jedną – dla wszystkich, dzięki którym miałem możliwość tam być <3.

